Pozew za koronawirusa będzie oddalony

Pozew Radosława Jarmuły przeciwko Skabowi Państwa, który według doniesień niektórych portali internetowych został w poniedziałek wysłany do Sądu Okręgowego w Warszawie zostanie oddalony.

Biznesmen domaga się dwóch kwot: 274 tys. zł za poniesione koszty, które obejmują czynsze, koszty obsługi lokali, wynagrodzenia pracowników i inne świadczenia stałe. Domaga się także kwoty 184 tyś. zł, którą podobnież wyliczono na podstawie zysku osiągniętego w analogicznym okresie 2019 roku.

Prawnicy, którzy przygotowali pozew, powołują się na przepisy w konstytucji i ustawie o stanie klęski żywiołowej. Zgodnie z tym drugim dokumentem, “każdemu, kto poniósł stratę majątkową w następstwie ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela w czasie stanu nadzwyczajnego, służy roszczenie o odszkodowanie”.

Jasne, te przepisy tak stanowią, ale czy znajdują zastosowanie w tej sprawie? Szczerze wątpię. Pozew jednak zostanie oddalony (tu ważne zastrzeżenie, opieram się tylko na relacji medialnej co do jego żądań i uzasadnienia), nie tylko dlatego, że sąd uzna, że brak jest bezprawnych działań władzy publicznej. Choć pewnie to będzie pierwszy argument.

Zostanie oddaloney ponieważ nie wykazano istnienia przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, a mianowicie związku przyczynowego między działaniami rządu, a zaistniałą szkodą. Prawnicy pana Radosława Jamruły będą musieli dowieść, że brak przychodu firmy jest skutkiem działań rządu, a nie epidemii samej w sobie (a tutaj, podpowiadam drugiej stronie procesu, są badania amerykańskich naukowców, które mówią, że efekt maksymalnego spowolnienia w pewnych branżach powstałby niezależnie od formalnego ogłoszenia restrykcji).

Na pozew w zakresie zwrotu kosztów, które i tak przedsiębiorca musiałby ponieść (bo wynika to z umów np. najmu, zleceń czy o pracę) spuszczę łaskawie kurtynę milczenia.

Czy to oznacza, że wszelkie pozwy przeciwko Skarbowi Państwa są bez sensu?

Nie, ale nawiązując trochę do eksperymentu myślowego, który zaprezentowałem we wpisie Miłość w czasach zarazy, przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa jest stwierdzenie bezprawności aktu normatywnego w odpowiednim postępowaniu. Chodzi o postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym. Niestety, niezależnie czy uznajemy to ciało za sąd czy organ, który przymiotów sądu jest pozbawiony, to nie ma innej drogi niż postępowanie zainicjowane przez skargę konstytucyjną.

Boję się jednak, że o tym już żadna telewizja w tym temacie nie wspomni…

Dopiero po stwierdzeniu owej niezgodności z Konstytucją RP można podnosić skutecznie roszczenia wobec Skarbu Państwa z tytułu odpowiedzialności za wydanie rozporządzeń covidowych.

Wtedy dopiero można wyliczać szkodę rzeczywiście poniesioną w związku z działaniami władz i udowadniać związek przyczynowy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Parę razy w miesiącu darmowa treść prosto na Twój adres poczty elektronicznej. Mój pogląd na świat, ciekawe książki, inspiracje historią i kulturą, a przede wszystkim rozwiązania (nie tylko prawnicze), które pomogą Ci zyskać więcej wolności i zachować swój majątek. Wszystko to ubrane w język zrozumiały dla każdego.

Wystarczy., że zostawisz mi swojego e-maila. Klikając "zapisuję się" wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z moją polityką prywatności.

Dołącz do 575 pozostałych subskrybentów

3 komentarze

  1. Adrian
    13 maja 2020
    Reply

    Dziwny sposób argumentacji.

    1. bezprawność działania władzy nie jest warunkiem koniecznym do odpowiedzialności odszkodowawczej, chociaż być może ta droga ułatwiłaby dochodzenie roszczenia

    2. związek przyczynowy między wprowadzeniem restrykcji a szkodą jest oczywisty. można nawet wyprowadzić logiczny wniosek, że restrykcje zostały wprowadzone właśnie po to żeby p. Jarmuła poniósł szkodę (max ograniczenie epidemii=zerowy przychód=max szkoda). Skarb Państwa mógłby ewentualnie argumentować (co byłoby dość zabawne), że restrykcje były nieskuteczne, bo społeczeństwo jest niezdyscyplinowane i w ogóle nie przestrzega prawa, a za brak klientów odpowiada obawa tychże przed zarażeniem a nie restrykcje. dowodem p. Jarmuły per analogiam byłyby dane z innych krajów podobnych przedsiębiorców z okresu po ogłoszeniu pandemii a przed wprowadzeniem restrykcji (słynne ‘Mediolan się nie zatrzyma) i z krajów, które w ogóle nie wprowadziły restrykcji. tak czy siak odpowiedzialność państwa jest niewątpliwa, dyskusyjna jest chyba tylko jej skala

    • Błażej
      14 maja 2020
      Reply

      Bezprawność jest warunkiem koniecznym dochodzenia jakiegokolwiek roszczenia odszkodowawczego (z wyjątkiem odszkodowania na zasadach słuszności).

  2. Adrian
    17 maja 2020
    Reply

    No tak. Skojarzyło mi się z odszkodowaniem za naruszenie prawa własności dla dobra publicznego. Ale w przypadku innych praw chyba nie ma takiej procedury 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *